|
Wpisany przez Halszczak
|
|
piątek, 12 listopada 2010 13:40 |
|
Nie ukrywam, że sprawia mi to przyjemność. Eksperymentowanie z przyprawami, łączenie różnych, z pozoru nie pasujących do siebie składników i niecierpliwe oczekiwanie na efekt. Wyjdzie coś z tego? Czy trzeba będzie wywalić, bo i tak się czasami zdarza. Naogląda się człowiek różności w telewizorze, nasmakuje oczami, a potem do garów i trza by spróbować. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym zrobił dokładnie wedle przepisu, nie, cóż by to była za przyjemność zrobić toczka w toczke wedle telewizora. Trzeba coś dodać, czegoś ująć, odrobinę choćby, ale jednak, delikatnie zmienić „pod siebie” smak, sypnąć, nawet jeżeli nie było w recepturze, ulubionej przyprawy.
|
|
|
Wpisany przez tołdi
|
|
niedziela, 20 lutego 2011 11:54 |
|
Zmęczeni kupowanym w sklepach pieczywem, które smakuje właściwie tylko wtedy, gdy jest bardzo świeże i nierzadko zawiera całą masę sztucznych konserwantów i polepszaczy smaku, coraz częściej myślimy o wypiekaniu własnego, naturalnego chleba. I bardzo dobrze bo to naprawdę nic trudnego! Wiele receptur opiera się na zakwasie, który niemal obowiązkowo stosowały nasze babcie. Możemy również wymieszać z mąką takie dodatki jakie tylko wpadną nam do głowy- siemię lniane, ser żółty, orzechy, kminek, otręby i wiele innych.
|
|
Wpisany przez Marek Szymański
|
|
sobota, 17 września 2011 20:22 |
|
Do czego możemy użyć dyni? Czy tylko na halołin - wycinając różne dziwne głowy i wstawiając do środka zapaloną świece? Nie. Nie. Możemy ugotować z dyni ... zupę - co Ty na to? OK. Powiem po cichu i w tajemnicy, że jest to tajny przepis mojej teściowej, która przyrządzała taką zupę na uroczystości rodzinne.
|
|
|
Wpisany przez Halszczak
|
|
piątek, 27 maja 2011 17:39 |

Kac jednogwiazdkowy *
Zero bólu. Nie czujesz się tak naprawdę chory. Funkcjonujesz stosunkowo sprawnie, tylko trochę cię suszy. Wypijasz pięć puszek coli, lecz nie zmienia to twojego samopoczucia. Z jakichś niezgłębionych przyczyn masz ochotę na hamburgera z frytkami.
Kac dwugwiazdkowy **
Niby bez bólu, ale coś jest zdecydowanie nie w porządku. Wyglądasz co prawda nieźle, ale pod względem wydolności umysłowej osiągasz poziom biurowego zszywacza. Kawa, którą w siebie wlewasz, wzmaga jedynie niepokój w twoich jelitach (one nadal nie poradziły sobie z tymi ciasteczkami z kremem, po które powędrowałeś do sklepu nocnego o trzeciej nad ranem). W brzuchu rozpoczyna się rewolucja.
|
|
Wpisany przez Tomasz Galicki
|
|
piątek, 23 września 2011 13:17 |
|
Nożem nazywamy narzędzie które służyć ma docelowo do krojenia lub cięcia. Składa się z dwóch części, trzonku i ostrza – przeważnie materiałami są tu drewno i metal. Nóż używany może być również jako rodzaj broni.
W zależności od zastosowania noże dzielimy na bojowe, taktyczne, survivalowe, myśliwskie, robocze, noże kuchenne, noże do rzucania i do jedzenia.
Ze względu na zamocowanie ostrza dzielimy noże na te z głownią stałą i składaną. W tym drugim przypadku mówimy o nożu składanym, nazywanym folderem.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 1 z 8 |